7 marca 2010

Stojak na iPhone

Jeżeli masz iPhone i chciałbyś aby oryginalnie prezentował się na Twoim biurku to zerknij w lewo.
To jest bardzo oryginalny stojak na iPhone w całości wykonany ze sztućców (łyżek i widelców). Konstrukcja wygląda na solidną i bez obaw można powierzyć swój telefon pod jego opiekę.
Można oczywiście spróbować wykonać taki stojak ze sztućców, które można znaleźć w szufladzie w kuchni.
Ale dla mniej wytrwałych jest możliwość zamówienia go za 30$.

Źródło: Etsy

Koniec domeny "Dantehome.pl"

No i się skończyło.
Właśnie minął 1 rok od czasu wykupienie przeze mnie domeny "dantehome.pl".
Od tamtego czasu na blogu pojawiło się wiele postów, a nawet bardzo wiele bo idą one w setki. Ale ten czas zleciał.
Kiedy kilka dni temu otrzymałem maila z informacją o końcu okresu premiowego i przedłużenia umowy za 122 PLN zacząłem się zastanawiać czy jest sens za to płacić. I doszedłem do wniosku, że chyba nie.
Co prawda blog przez ten czas dorobił się około 200 unikanych wizyt (po wycofaniu domeny jest 13). Wiem, że to niewiele dla niektórych, ale dla mnie to sporo. Ale jestem pewien, że to nadrobię.

Na szczęście lubię zaczynać od nowa i ogólnie tworzyć, dla tego nie zniechęcam się i mam zamiar nadal pisać co jakiś czas.

A blog Dante home nadal będzie się tak nazywał, ale od tej chwili będzie się znajdował pod adresem: http://dante1977.blogspot.com/

6 marca 2010

Lifting nagłówka

Już od jakiegoś czasu nosiłem się z zamiarem dodania gdzieś w nagłówku odnośników do moich innych blogów. Niestety braki w wiedzy z zakresu CSS nie pozwalały mi na takie zagrywki, bo zawsze coś wyświetlało się nie tak jak chciałem i zostawiłem temat.
A od jakiegoś czasu zacząłem bardziej się interesować CSS, zresztą w pracy bardzo mi się ta wiedza przydaje. Przeczytałem parę książek i pogrzebałem trochę w sieci. Okazało się, że nie taki diabeł straszny...
I właśnie dzisiaj spróbowałem jeszcze raz.
I dałem radę.
Zrobiłem niewielkie ikonki i wkomponowałem je w nagłówek, tak jak już od dawna chciałem.
I jestem zadowolony z efektów.

28 lutego 2010

Formularze na strony www

Jestem pewien, że nie jedna osoba, która robiła kiedyś jakieś formularze na strony www strasznie się przy tym umordowała. Formularze same w sobie może i nie są jakieś specjalnie skomplikowane, ale na pewno są pracochłonne. A jeżeli dojdzie do tego jakaś przejrzysta forma przedstawienia wyników, określenie wymaganych pól czy walidacja to faktycznie pot może wystąpić na skroń.
Ja sam jeszcze do wczoraj takie formularze robiłem ręcznie, ale wczoraj odkryłem coś pięknego.
Aplikacja Google Docs umożliwia tworzenie prostych formularzy!
Samo ich tworzenie jest banalnie proste: otwieramy Google Docs i wybieramy "Utwórz nowy >> Formularz" i wszystko robimy w trybie graficznym.
Można sobie też wybrać odpowiedni template ankiety.
Nie będę opisywał procesu tworzenia ankiety, bo jest tak prosty, że szkoda wycierać klawiszy.

Już w trakcie tworzenia ankiety mamy możliwość podejrzenia jej wersji online (link na samym dole ankiety).
Publikować ankietę można na kilka sposobów:
  • Link na stronie
  • Kod do wklejenia na stronie
  • Wysłanie ankiety mailem.
Wyniki ankiety są zapisywane do arkusza w Google Docs i można je tam podejrzeć. Można je też wyeksportować do formatu Excelowego, Open Office czy nawet pdf.
A już w samym arkuszu możemy podejrzeć wyniki za pomocą wykresów co jest kolejnym dużym plusem.

Na pewno będę używał i polecam innym,

22 lutego 2010

W krainie magii...

Niedawno postanowiłem coś napisać, coś powymyślać i spróbować po raz kolejny dać upust swoim pisarskim zapędom. Nie wiem czy ktoś to będzie czytał i czy komuś się to w ogóle spodoba, ale po mimo wszytko piszę, bo mi się chce.
Liczę po cichu na jakieś komentarze i krytykę, ale i bez tego dam sobie radę.
Wymyśliłem sobie Instytut Magii Wszelakiej, w którym to dzieją się opisywane i wyssane z palce sytuacje. Gdzie magia przeplata się z technologią, która z racji magiczności całego świata również jest postrzegana jako coś magicznego i niezrozumiałego.

Staram się pisać prostym językiem, aby czytało się łatwo i przyjemnie. Mam również nadzieje, że uda mi się rozbawić chociaż niektórych czytelników.

Tak więc zapraszam i życzę miłego czytania.

W krainie magii...




20 lutego 2010

Nowy pulpit i układ paneli

Już od dawna nosiłem się z zamiarem jakiejś zmiany na pulpicie. Najbardziej brakowało mi drugiego panelu, bo na jednym to już zaczęło mi się kończyć miejsce. Skróty, tray, pasek menu, lista uruchomionych aplikacji i przełącznik okien. No nazbierało się tego troszkę.
Drugi panel na dole od razu musiałem wykluczyć, bo zajmował miejsce i ograniczał widoczność okna przeglądarki, co prawda tylko o kilkanaście pikseli, ale to i tak dużo jak na monitor o wysokości 800px.
Więc wstawiłem panel z lewej strony i w nim dodałem tylko skróty do aplikacji i miejsc.
Na górnym pasku zostawiłem Pasek menu, listę okien, przełącznik obszarów i tray.
Jest idealnie.
Nic więcej nie zmieniam.

7 lutego 2010

Ikony Humanity colors

Niedawno szukając ciekawych ikon natrafiłem właśnie na ikony Humanity, mają one bardzo ładne i proste ikony w trayu, ale kolory ikon systemowych już mi jakoś nie leżą.
Dlatego już zacząłem kombinować łączeniem dwóch stylów żeby ikony systemowe były takie jak ma Humanity, ale ikony systemowe były bardziej zielone.
I właśnie poszukując ładnych zielonych ikon natknąłem się na ikony Humanity Colors.
W zasadzie wyglądają jak zwykłe Humanity, ale są dostępne w 15 colorach!.

Proces instalacji jest banalny i ogranicza się do przeniesienia ściągniętego archiwum do katalogu domowego i zastosowania się do instrukcji, która znajduje się w paczce.



Muszę przyznać, że na prawdę dają radę i na pewno zagoszczą u mnie na dłużej.

A ikony można znaleźć na gnome-look.org

Powrót na "Ubuntu"

Dawno nic nie pisałem, mam nadzieje że nie wyszedłem z wprawy.

Przedwczoraj przeinstalowałem system, bo pojawiały się jakieś problemy ze startem systemu na zasilaniu z akumulatora. Nie wiem o co konkretnie chodziło, ale pojawiał się napis "Start init disc crypt - [ok]" i na tym się kończyło. Potrzebny był twardy reset. Było to bardzo denerwujące.
I tym oto sposobem "Miętowa Helena" popadała w niełaskę.
Postanowiłem powrócić do korzeni i zainstalowałem sobie Ubuntu "Karmelkowego Koliberka".
Poszło szybko i bez problemów.
A potem dzięki temu, że partycje /home mam osobną i podczas instalacji ustawiłem ją jako /home prawie wszystko od razu hulało jak należy i było gotowe do pracy.
doinstalowałem tylko conky, forecasta, picase, smplayera, codeki (restricted) i AbiWorda i byłem gotowy.
Całość zajęła mi około godziny.
Ale i tak nie mogę się doczekać kwietnia, bo wtedy przyjdzie czas na przełomowego Ubuntu 10.4 LTS i coś czuje, że to będzie naprawdę coś.

8 listopada 2009

PPP Promo 2nd

Muszę przyznać, że tym razem chłopaki dali czadu i to konkretnie. Dawno nie widziałem tak konkretnego filmu, a w zasadzie penspinnerskiego mistrzostwa.

13 października 2009

Nowa rakieta do tenisa stołowego

A oto całkiem nowe spojrzenie na rakietkę do tenisa stołowego. Sam nie wiem, czy nie mamy tu do czynienia z ewolucją Ping Ponga do wersji bardziej zaawansowanej.
Z tego co widać na filmiku, to na pewno będzie się tym grało troszkę inaczej, bo samo to, że nie trzeba odwracać ręki aby uderzyć z backhandu, jest już niewielkim ułatwieniem.
Poza tym rakietka nie ma rączki, która wydłużała zasięg ręki o kilkanaście centymetrów, co na pewno będzie odbijało się na kondycji gracza, bo będzie musiał trochę bardziej się poruszać.
Ale nie ukrywam, że chętnie bym spróbował jak się tym gra.
Cena 100$ za dwie rakiety i 4 piłeczki zapakowane w zgrabne etui.







źródło: A+R Store

Lampa z przewodu zasilającego

Jeżeli właśnie szukacie oryginalnej lampy, to już możecie przestać, bo zrobiłem to za was.
Oto jedna z bardziej oryginalnych lampek nocnych jakie widziałem.
Co jest w niej takiego oryginalnego?
A no to, że prawie w całości jest zbudowana z przewodu zasilającego, który ciekawie poprowadzony jednocześnie zasila, jest podstawą i abażurem.






Sam muszę przyznać, że wygląda bardzo ciekawie i oryginalnie.

Niestety cena troszkę masakryczna 150$

źródło: Coolest Gadgets

Kominek centralny

Właśnie natrafiłem na ciekawy model kominka, który przykuł moją uwagę bardzo oryginalnym wzornictwem i funkcjonalnością.

Co prawda na pierwszy rzut oka wygląda dość dziwacznie, ale to tylko pozory.
Już na pierwszy rzut oka widać jego zalety.
Pierwsza z nich to umiejscowienie w centralnym punkcie pokoju, dzięki czemu wydzielane ciepło dociera do każdego miejsca.
Palenisko można obracać o 360 stopni.
Cena na pewno jest o niebo niższa niż cena kominka, plus zmiany projektu domu.
Oryginalny wygląd na pewno wprawi w osłupienie nie jednego gościa.

Dodam jeszcze, że kominek waży prawie 100kg, a średnica paleniska wynosi 1.25m.

Niestety nie jest mi znana cena.

źródło: Gizmodo

12 października 2009

Natural Gloom - template


Live demo | Download

Grzebień i pendrive w jednym

Pamięci flash dzięki swoim niewielkim rozmiarom mogą być łączone z czymkolwiek. I dzięki temu wzbogacać przedmiot o dodatkową funkcjonalność.
Nie inaczej jest w przypadku tego grzebienia, który oprócz czesania ma do zaoferowania całe 2GB miejsca na dane.
Na przykład na zdjęcia ciekawych fryzur.
A wszystko to za 35$

źródło: Likecool

10 października 2009

Nakładka na palce do bezpiecznego cięcia

W końcu ktoś pomyślał o naszych biednych palcach, które podczas cięcia na przykład marchewki są narażone na niemały uszczerbek.
Dzięki tej nakładce nóż nie ma bezpośredniego kontaktu z naszymi palcami.
To na prawdę ciekawy gadżet, zwłaszcza dla tych, którzy dopiero co zaczynają swoją przygodę z gotowaniem.
Cena: 6,98$

źródło: Coolest Gadgets

9 października 2009

Największe na świecie dyniowe działo

Zaintrygował was tytuł?
Wcale się nie dziwię, bo mnie zaintrygowało to działo. I okazuje się, że nie jest to jakaś prowizorka, tylko prawdziwe działo, które strzela dyniami na odległość 1,6km.
Mało tego, prędkość dyni przy wylocie z lufy to około... 1000 km/h!!!

Można powiedzieć, że konstruktorzy idealnie "wstrzelili" się również w czas, bo za kilkanaście dni mamy Helloween, a to doskonała okazja do postrzelania dyniami.



źródło: Gadżetomania

8 października 2009