Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ubuntu. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ubuntu. Pokaż wszystkie posty

30 maja 2010

Tintii - kolorowe efekty zdjęć

Dosłownie przed momentem na Blogu Adriana (UbuCentrum.net) znalazłem bardzo ciekawy programik do modyfikowania kolorów na zdjęciach.
Sama aplikacja waży tyle co nic, ale za to ma niezły potencjał i można dzięki niej zaoszczędzić na prawdę sporo czasu.
Normalnie żeby uzyskać taki efekt jak obok. Musiałem poświęcić ponad godzinę na edytowanie zdjęcia w Fireworks CS3.
A Tintii zrobił to w 5 sekund. Jestem zachwycony i wniebowzięty.

Miałem co prawdą problem z instalacją programu, bo jak się okazało nie miałem go w moich repozytoriach, ale po kilku minutach z google udało mi się odnaleźć paczkę deb i pojechać z instalacją na skróty.

Gdyby ktoś nie mógł znaleźć to podaje linka 32-bit: tintii_2.2.3-1_i386.deb

Gorąco wszystkim polecam.

20 lutego 2010

Nowy pulpit i układ paneli

Już od dawna nosiłem się z zamiarem jakiejś zmiany na pulpicie. Najbardziej brakowało mi drugiego panelu, bo na jednym to już zaczęło mi się kończyć miejsce. Skróty, tray, pasek menu, lista uruchomionych aplikacji i przełącznik okien. No nazbierało się tego troszkę.
Drugi panel na dole od razu musiałem wykluczyć, bo zajmował miejsce i ograniczał widoczność okna przeglądarki, co prawda tylko o kilkanaście pikseli, ale to i tak dużo jak na monitor o wysokości 800px.
Więc wstawiłem panel z lewej strony i w nim dodałem tylko skróty do aplikacji i miejsc.
Na górnym pasku zostawiłem Pasek menu, listę okien, przełącznik obszarów i tray.
Jest idealnie.
Nic więcej nie zmieniam.

7 lutego 2010

Ikony Humanity colors

Niedawno szukając ciekawych ikon natrafiłem właśnie na ikony Humanity, mają one bardzo ładne i proste ikony w trayu, ale kolory ikon systemowych już mi jakoś nie leżą.
Dlatego już zacząłem kombinować łączeniem dwóch stylów żeby ikony systemowe były takie jak ma Humanity, ale ikony systemowe były bardziej zielone.
I właśnie poszukując ładnych zielonych ikon natknąłem się na ikony Humanity Colors.
W zasadzie wyglądają jak zwykłe Humanity, ale są dostępne w 15 colorach!.

Proces instalacji jest banalny i ogranicza się do przeniesienia ściągniętego archiwum do katalogu domowego i zastosowania się do instrukcji, która znajduje się w paczce.



Muszę przyznać, że na prawdę dają radę i na pewno zagoszczą u mnie na dłużej.

A ikony można znaleźć na gnome-look.org

Powrót na "Ubuntu"

Dawno nic nie pisałem, mam nadzieje że nie wyszedłem z wprawy.

Przedwczoraj przeinstalowałem system, bo pojawiały się jakieś problemy ze startem systemu na zasilaniu z akumulatora. Nie wiem o co konkretnie chodziło, ale pojawiał się napis "Start init disc crypt - [ok]" i na tym się kończyło. Potrzebny był twardy reset. Było to bardzo denerwujące.
I tym oto sposobem "Miętowa Helena" popadała w niełaskę.
Postanowiłem powrócić do korzeni i zainstalowałem sobie Ubuntu "Karmelkowego Koliberka".
Poszło szybko i bez problemów.
A potem dzięki temu, że partycje /home mam osobną i podczas instalacji ustawiłem ją jako /home prawie wszystko od razu hulało jak należy i było gotowe do pracy.
doinstalowałem tylko conky, forecasta, picase, smplayera, codeki (restricted) i AbiWorda i byłem gotowy.
Całość zajęła mi około godziny.
Ale i tak nie mogę się doczekać kwietnia, bo wtedy przyjdzie czas na przełomowego Ubuntu 10.4 LTS i coś czuje, że to będzie naprawdę coś.

2 lipca 2009

Problem z touchpadem

Niedawno na jednym z blogów znalazłem informację jak zainstalować nowsze sterowniki do grafiki Nvidii mojego laptopa pod Linux Mintem 7.
Tematem interesuje się od dawna, dlatego, że mam problem ze zmianą podświetlenia matrycy. Podświetlenie ustawia się podczas zasilania z baterii na 100% i dzięki temu laptop wytrzymuje góra godzinę pracy... trochę mało, biorąc pod uwagę, że pod Vistą czas działania na bateriach to około dwie i pół godziny.

Właśnie chęć sprawdzenia i łatwość wykonania instrukcji, pchnęły mnie w kierunku zmiany sterowników na nowsze.
Wykonanie instrukcji zajęło mi parę chwil, potem alt+ctrl+del.
Po zalogowaniu sprawdziłem podświetlenie i niestety nie działa i zaraz po tym zorientowałem się, że nie działa też klikanie w touchpadzie.

Standardowo pomyślałem sobie łot de fak???
I zaraz też zacząłem szukać rozwiązania problemu.

Na początek wróciłem do poprzednich sterowników... nie pomogło.
Potem w ruch poszło forum Ubuntu.pl, Ubucentrum i ich forum, Google i jeszcze forum Minta.
Gdzieś tam znalazłem informacje o gsynaptiku, zainstalowałem... nie pomogło.
Potem coś próbowałem kombinować z xorg... nie pomogło, było gorzej... akceleracja poszła się wietrzyć.
Zainstalowałem jeszcze raz sterowniki do Nvidii... powrót do punktu 0, a właściwie do -1, bo klikanie w touchpad nadal nie działa.
Skończyły mi się pomysły...

Ostatnia deska ratunku... napisałem na forum Ubuntu.pl i jeszcze tego samego dnia dostałem odpowiedź z informacją, gdzie powinienem szukać pomocy:
http://wiki.archlinux.org/index.php/Touchpad_Synaptics.

Były tam opisane dwie metody, modyfikowanie ustawień HAL i modyfikowanie xorg. Z racji tego, że z xorg znamy się o wiele dłużej postanowiłem ugryźć problem właśnie od jego strony. Zstosowałem się do tej instrukcji zrestartowałem Gnoma i... zadziałało.

Co prawda poruszanie kursora za pomocą touchpada troszkę spowolniło, ale poprawiłem to już w gsynaptiku.
I teraz już jest git.

2 czerwca 2009

Linux Mint i ja

Niedawno pojawiła się nowa wersja dystrybucji Linux Mint oznaczona numerem 7, a kodowo nazwana "Gloria". jakoś wcześniej mnie do niej nie ciągnęło, miałem Ubuntu, cóż więcej można chcieć.
Ale jak tylko pojawiła się informacja o finalnym wydaniu Minta w wersji 7, postanowiłem przyjrzeć się tematowi bliżej.
Pooglądałem sobie screeny, poczytałem o różnicach między Ubuntu, bo to w zasadzie to samo tylko bardziej zielone.
Zainteresowałem się bardziej gdy doczytałem, że Mint ma już w sobie wszystkie kodeki, javy, flashe i inne takie, które normalnie w Ubuntu, trzeba doinstalowywać (nie żeby to było jakieś specjalnie trudne czy pracochłonne, ale to jest coś co musi być zrobione).
Poza tym na screenach dostrzegłem ciekawie rozwiązane menu START i kilka ciekawych aplikacji: mintInstall, mintDesktop.
I pewnie dlatego, że jestem wzrokowcem i a do tego leniwym to zaimponował mi grub swoim graficznym stylem jak i ekran bootowania systemu. A do tego jest tu kupa tapet oczywiście zielonych bardziej lub mniej (pewnie dla kontekstu).

Tak więc po oględzinach merytorycznych moja ciekawość sięgnęła zenitu i poskutkowało to ściągnięciem Glorii na chatę i wypaleniem jej na płycie, a potem to już było z górki.

Instalacja przeszła bez problemu, bo jest taka sama jak w Ubuntu. Potem restart i włączył się piękny graficzny Grub, podświetlony był oczywiście Mint ;)
System bez problemy wykrył WiFi i połączył się z siecią.
System co prawda był po angielsku, ale pierwsze co zrobiłem to zainstalowałem polskie pakiety językowe i włączyłem sterownik do karty Nvidii. Potem restart i sprawdzanie czy wszystko jest.
Najpierw przeglądarka; flash i java - działa
Filmy i kodeki; jest mPlayer i działa (pięknie wyświetla napisy).
Compiz i efekty - działa (nawet jest tu uproszczony konfigurator Compiza) nie trzeba nic doinstalowywać, żeby grzebać w opcjach. A to tego jest bardzo przejrzyście zrobiony.

W zasadzie to doinstalowałem tylko conky, bo lubię wiedzieć co w systemie piszczy. I na pewno doinstaluje Evolutiona, bo jakoś bardziej mi leży. A poza tym to wszystko jest i działa, bez grzebania w terminalu.

Jedyny problem jaki znalazłem dotyczy sterownika do karty Nvidia (brak regulacji podświetlenia matrycy i jasny ekran przed wyłączeniem kompa, ale to też mam w Ubuntu)

Na razie siedzę tylko na Mincie, dalej sprawdzam i się uczę, ale już wiem na pewno, że jest bardziej userfriendly niż Ubuntu. I że to jest ten kierunek w którym powinien podążać Linux żeby móc zaistnieć na komputerach przeciętnych użytkowników.

A tu dla tych bardziej ciekawych, informacje wraz z filmikami prezentującymi możliwości Minta

7 maja 2009

9 świetnych tematów graficznych dla Gnome do zainstalowania z repozytorium



François Vogelweith, który jest twórcą zgegblog od jakiegoś czasu tworzy bardzo dobrze dopracowane motywy dla Gnome. Do tej pory uzbierała się ich całkiem liczna kolekcja, którą każdy może bez większego trudu zainstalować u siebie w systemie.

Tym razem nie są to same motywy GTK+, jednak kompletne tematy graficzne składające się także z ekranów logowania, ikon i tapet. Instalacja wszystkiego osobno nie była by zbyt przyjemna zatem udostępniono także paczki DEB dla poszczególnych motywów (ich przegląd tutaj).

Więcej informacji na stronie UbuCentrum

4 maja 2009

Przesiadka na 9.04

Kilka dni temu pojawiło się nowe Ubuntu, jeszcze tego samego dnia ściągnąłem i zainstalowałem. Byłem ciekaw jakie tym razem napotkam problemy po instalacji systemu na moim laptopie (Samsung R510).
Standardowo usunąłem 8.10 i na świeżo zaoranym miejscu zainstalowałem nowiutkiego Ubunciaka.
Instalka poszła bez problemu, system plików wybrałem ext4, chociaż domyślnie podstawił się ext3.
Po restarcie kompa, który jest dużo szybszy, czekałem na wykrycie sieci wifi i sieć została wykryta bez problemu. Co ciekawe jak do tej pory nie mam z bezprzewodówką żadnych problemów, nic nie rozłącza i elegancko wstaje po wstrzymaniu systemu.
Potem włączyłem sterownik Nvidii v.180 i zadziałał Compiz.
I tu po włączeniu sterownika pojawił się mój stary problem. Niemożliwość zmiany jasności podświetlenia matrycy. Błąd jest zgłoszony na launchpadzie, a ja dalej czekam. Bo bez tego lapek na akumulatorze działa maksymalnie godzinę z hakiem.
Następnie zapuściłem skrypt, który w siedmiu krokach zainstalował mi kodeki, flashe, RARy, Javy i inne pierdoły, które są niezbędne do standardowej pracy na komputerze. Znalazłem go na UbuCentrum.
Potem powyłączałem niepotrzebne usługi i aplikacje, które ładowały się na starcie i tym sposobem laptop który ma 3 GB RAMu na starcie wykorzystuje 5% czyli jakieś 170 MB
I to z grubsza wszystko, wrażenia ogólne bardzo pozytywne.
Ja zostaje na Ubuntu.

1 maja 2009

3 grudnia 2008

gOS Cloud dla netbooków

Firma stojąca za systemem operacyjnym gOS, bazującą na Ubuntu dystrybucją Linuksa, uparcie promującą usługi Google, wydała gOS Cloud — system dla netbooków, który startuje jak błyskawica.

W notce o nieco tabloidalnym tytule gOS Cloud: System Google wyprzedza Windows, Paweł Iwaniuk pisze na Antywebie tak:

[gOS] jest uruchamiany przed startem Windows. Fakt ten może być nie bez znaczenia w przypadku, gdy dyskutujemy często o zaciekłej konkurencji między Google a Microsoft. W przypadku korzystania z netbooka, który w zamyśle jest urządzeniem przeznaczonym do serfowania po sieci oraz używania prostych aplikacji możliwe, że wielu użytkowników nie będzie odczuwało potrzeby kliknięcia przycisku “boot to Windows”. W takim wypadku, promowane będą aplikacje Google lub inne znane web apps.

gOS

gOS to nie pierwszy pomysł tego typu. Lekkiego, szybko uruchamiającego się Linuksa preinstaluje na laptopach Asus i Lenovo (nazywając go SplashTop), Hewlett-Packard (plotka i potwierdzenie) czy Dell (technologia ON). Czy firmie stojącej za Good OS — będącej notebene wzorem w dziedzinie promocji wolnego oprogramowania — uda się przebić? Przekonamy się już wkrótce, gdy premierę będzie miał pierwszy netbook z gOS firmy Gigabyte.

Źródło: OSnews.pl

Piękne fonty w Ubuntu

Lepiej późno, niż mieć nieciekawe fonty

Zbłądziłem. Przyznaję, być może rok temu zwróciłem uwagę na to, że Red Hatwyzwolone fonty, a może nie zwróciłem. W każdym bądźLiberation Fonts), ściągnąłem, skopiowałem, włączyłem nowe fonty i… Uwierzyłem.
Dramatyzuję? Niekoniecznie. Często stawiałem zarzut tematom GTK2, że są takie zamaszyste - zwykłe, proste okna potrafiły zająć mi pół i więcej ekranu w mojej rozdzielczości 1280×1024. Rozwlekłe widgety to jedno, a rozwlekłe fonty to drugie. Liberation Fonts udowodniły, że dzięki odpowiedniej czcionce można zyskać te pareset pikseli, mieć czcionki schludne, czytelne i takie miłe w oglądaniu. Naprawdę, polecam, jeśli ktoś cierpi na czcionkowstręt linuksowych standardów (Sans, Dejavu Sans, itp). Wyzwoleńcy występują w wersji Sans, Serif i Mono. I jeśli chodzi o pulpit, wystarczy.
umieścił w sieci swoje razie, bez tych fontów na moim pulpicie, to był rok niemal stracony. Niedawno obiła mi się ponownie ta nazwa o uszy (

Dla niewtajemniczonych zasady instalacji (po ściągnięciu paczki .tgz) - rozpakowujemy w np. katalog domowy, kopiujemy powstały katalog ‘liberation-fonts’ do /usr/share/fonts/truetype/ (potrzebne prawa roota - wymagane sudo (Ubuntu), lub zalogowanie się w terminalu jako root (Debian)).

Ja jestem zachwycony. O ile na Ubuntu 8.04 wszystko wygląda jak należy, o tyle na swoim stareńkim Debianie przekonałem się, że coś jednak na przestrzeni wieków zapaćkało mi się w paczkach/konfigach obsługujących fonty - hinting jest paskudny, co obliguje mnie do rozpatrzenia opcji wyczyszczenia partycji / i postawienia Sida na nowo.

Post Scriptum:

Takie są różnice w wyglądzie czcionek użytych na biurku (proszę zwrócić uwagę na zmiany w szerokości interfejsu):

Debian, DejaVu Sans (8):
dejavu_debian.png

Debian, Liberation Sans (8):
liberationsans_debian.png

Niestety, Liberation Sans, póki co na moim Debianie wyglądają słabo (Sid po przejściach). Jestem bliski do zaaplikowania bibliotek obsługujących fonty z Ubuntu (już kiedyś nawet to robiłem).

Ubuntu 8.04, DejaVu Sans (9):
ubuntu_dejavu.png

Ubuntu 8.04, Liberation Sans (9):
ubuntu_lib.png

Na Ubuntu wygląd fontów - jak dla mnie malinka.

Źródło: http://404.g-net.pl

17 listopada 2008

Druga połówka z Ubuntu


Kilka dni temu XP przestał współpracować z moim laptopem, za cholerę nie chce wystartować system. Mnie jakoś specjalnie to nie przytłacza, bo mam tam również Ubuntu, który zadomowił się już tam na stałe i śmiga, aż miło patrzeć.

Ale moja żona bardziej wolała surfować po necie (czytaj: surfować po naszej klasie) pod XP.
W obecnej sytuacji pojawiło się światełko w tunelu, może uda się żonkę przekabacić.
Postarałem się żeby system wyglądał podobnie do windows’ów i zobaczymy co z tego wyniknie.

Ja jestem pełen nadziei, a czas pokaże jak będzie…

14 listopada 2008

Touchpad skonfigurowany

No i w końcu udało się zainstalować gsynaptica i skonfigurować touchpada w Samsungu R510.
A wszystko dzięki poradom, które znalazłem na stronie https://help.ubuntu.com/community/SynapticsTouchpad#shmconfig

Jeszcze tylko muszę coś wykombinować z rozjaśnianiem i przyciemnianiem LCD i normalnie wszystko będzie hulało aż miło. Ubuntu prawie wygrał.

5 listopada 2008

Aktualny pulpit w Ubuntu

Tak właśnie wygląda mój aktualny pulpit w Ubuntu:


Gtk: DarkerIce
Tapeta: z zieloną antonówką
Ikony: Black-White_2 style
Programy: Screenlets, AVN,

Ubuntu na moim laptopie i brak wifi

Pare dni temu zainstalowałem Ubuntu 8.10 na moim Laptopie Samsung R510. Instalacja poszła bez problemu, ale miałem problem z połączeniem wifi, Ubuntu nie widział sieci.
Trochę pogrzebałem w necie, głównie na forum.ubuntu.pl i tam znalazłem kilka rozwiązań, wypróbowałem prawie wszystkie i jedno z nich zadziałało, mam wifi na lapku.

Oto ten sposób, zostawiam dla potomnych:

Wifi Atheros AR5007EG instalacja w Ubuntu 8.10 by frklin

Wreszcie koniec z kompilacją Madwifi i 'kochanymi' sterownikami z Windows. Opisany poniżej sposób u mnie działa, podaję wynik lspci:
Kod:
frklin@forum:~$ lspci | grep "Wireless"
05:00.0 Ethernet controller: Atheros Communications Inc. AR242x 802.11abg Wireless PCI Express Adapter (rev 01)
1 - W System → Administracja → Sterowniki wyłączamy "Support for Atheros 802.11 wireless LAN cards."
2
- Restart kompa.
3
- Instalujemy potrzebne pakiety:
Kod:
sudo apt-get install linux-backports-modules-intrepid-generic inux-backports-modules-`uname -r`
4 - Dodajemy moduł do kernela
Kod:
sudo modprobe ath5k
5 - Kolejny restart.
6
- Cieszymy się mobilnością

U mnie sposób zadziałał na świeżej instalce.