Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dzieci. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dzieci. Pokaż wszystkie posty

30 maja 2010

Jadalne kredki

Kto jadł w szkole kredki świecowe? - Ręka do góry.
Nie jest specjalną tajemnicą, że dzieci w szkole jedzą różne rzeczy. Kredę do tablicy, kredki świecowe, i inne takie tam, o których nie będę się rozpisywał, bo i pora śniadaniowa się zbliżą.
Ja na ten przykład jakoś nie gustowałem w kredkach, kredach i innych.
Ale nie raz i nie dwa widziałem jak młodzieżówka po kryjomu obiera kredkę z papierka i wcina jak banana.
Wtedy mogło się to źle skończyć, bo kredki, nie miały atestów i nie były też uwzględnione na listach żywieniowych.
Ale chyba właśnie nastąpił przełom, bo pojawiły się kredki, które można jeść.
Jestem pewien, że dzieci na pewno się ucieszą z tego wynalazku.

Zastanawiam się tylko, czy kredki powinny stać w klasie czy na stołówce? ;)

Źródło: Gadżetomania

20 maja 2010

Diabelski młyn w dziecięcym pokoju

Dzieci czasami trzeba rozpieszczać. Wtedy najlepiej połączyć przyjemne z pożytecznym.
A jeżeli do tego ktoś "liznął kiedyś troszkę stolarki" to mam dla niego ciekawy pomysł.
Diabelski młyn do przechowywania najbardziej potrzebnych zabawek i innych klamotów, bez których nie może się obejść żadne dziecko.
Projektant Kate Dixon wydał na projekt pokoju całe 4800$.
Sam młyn pewnie byłby o wiele tańszy, ale na pewno jego konstrukcja pochłonęła by wiele czasu i cierpliwości.




Źródło: CraziestGadgets

7 maja 2010

Kołyska z krzesełkiem

Usypianie dzieci nie należy do łatwych czynności, zwłaszcza kiedy szkrab nie ma ochoty na spanie.
Jedną z lepszych metod na usypianie jest kołysanie. Bez znaczenia czy robimy to trzymając dziecko na rękach, czy w kołysce lub wózku. Tak czy siak, jest to ciężka fizyczna praca.
Dzięki tej kołysce można ją sobie bardzo ułatwić.
Bardzo mi się podoba to rozwiązanie, szkoda tylko że tak późno je znalazłem, bo swojego czasu nakołysałem się zdrowo.

Źródło: LikeCool

23 kwietnia 2010

Plecak z nosidełkiem

Każdy kto ma dzieci wie, że noszenie ich na rękach nie jest łatwe i lekkie. A już na dłuższą metę jest niewygodne i męczące.
Są oczywiście różnego rodzaju nosidełka, które troszkę to noszenie ułatwiają.
Jak na przykład to, które łączy w sobie kilka funkcji bardzo przydatnych w podróży.
Mamy tu oczywiście plecak, do którego możemy coś zapakować.
Nosidełko, do którego możemy "zapakować" dzieciaczka.
Daszek, który osłoni dziecko od słońca, a w razie deszczu nie pozwoli mu zmoknąć.
Jest też podpórka dzięki której można postawić plecak i mieć pewność, że się nie przewróci.

Wszytko to po złożeniu przypomina zwykły plecak, który można mieć prawie zawsze przy sobie.





Źródło: Yanko Design

20 kwietnia 2010

Żyroskopowe kółka do nauki jazdy na rowerze

Aktualnie jestem w trakcie uczenia mojej córci jazdy na rowerze.
Nie jest to łatwe zadanie ani dla niej, bo uczy się czegoś nowego, ani dla mnie, bo okazuje się, że moja kondycja nie jest taka idealna jak myślałem.
Uganianie się za rowerkiem może naprawdę przyprawić o palpitację serca.

Na szczęście na horyzoncie pojawiła się ciekawa alternatywa, która może zastąpić dodatkowe dwa kółka montowane dla bezpieczeństwa przy tylnym kole.

Oto dwa żyroskopowe koła, które zasilane są z akumulatorka, a ich funkcjonalność polega na tym, że same potrafią utrzymywać równowagę (co widać na filmiku poniżej).
Możliwy jest również wybór z pomiędzy trzech ustawień, można zmniejszać lub zwiększać wspomaganie balansu, tak aby dostosować to do postępów dziecka.
Dzięki tym kółkom dzieci mają możliwość łatwiejszego opanowania jazdy na rowerze i na pewno przy mniejszej ilości upadków.

Kółka dostępne są już od 89,99$







Źródło: ThinkGeek

10 kwietnia 2010

Stanowisko komuterowe dla najmłodszych

Oto ciekawa alternatywa dla najmłodszych maniaków komputerowej rozrywki.
Całość skonstruowana została specjalnie dla dzieci i też jest odporna na najczęstsze awarie spowodowane przez nich. Klawiatura i mysz jest odporna na zalanie różnymi płynami.
Całość jest ciekawie obudowana i prezentuje się jak kolorowe stanowisko do grania.

Sam komputer nie jest może demonem szybkości, ale dla dzieci powinno wystarczyć.
Krótka specyfikacja: 1 GB RAM, dysk 160 GB i pewnie jakiś tani procesor.
Monitor 19" LCD i stereofoniczne głośniki.
Gwarancja na cały zestaw to 1 rok.

A teraz uwaga, bo podaje cenę. Mam nadzieje, że siedzicie...
2,599$
Nie przecierajcie oczu, ten zestaw na prawdę tyle kosztuje. Nie wiem w jakiej ilości zostanie to sprzedane, ale raczej nie spodziewałbym się cudów, biorą pod uwagę, że za taką ceną można kupić komputer naprawdę wysokich lotów.

Źródło: Coolest Gadgets

19 marca 2010

Sikker – elektroniczny monitor dla najmłodszych

To urządzenie to dopiero projekt, ale pewnie już teraz ma swoich fanów i nie jeden rodzić na pewno będzie czekał na pojawienie się tego gadżetu w sklepie.
Sikker to para niewielkich bransoletek, które komunikują się ze sobą za pośrednictwem Bluetooth (przynajmniej tak wynika z obrazków). Komunikacja odbywa się poprzez stację dokującą.
Urządzenie poza monitorowaniem temperatury dziecka i tętna, może także odtwarzać kołysanki, lub służyć za komunikator, dzięki któremu rodzić na bieżąco słyszy co dzieje się u maluszka.
Posiada też funkcje zegarka, alarmu i radia.

Bransoletka rodzica posiada niewielki ekran dotykowy, za pomocą którego można ustawiać drugą bransoletkę, lub odczytywać z niej dane.
A wszystko wygląda bardzo nowocześnie i elegancko.

Projektanci którzy wpadli na ten pomysł to Jessica Mendoza & Henoc Monte.







Źródło: Yanko Design

25 sierpnia 2009

Zaślepki ze zwierzątkami

Właśnie się zastanawiam nad przydatnością tych zaślepek i mam pewne wątpliwości.
Nie jestem pewien czy przypadkiem ich kolorowe kształty nie będą kusiły dzieci i czy nie będą ich prowokowały.
Sam mam w domu zaślepki, ale takie zwykłe białe, które prawie nie odróżniają się od koloru kontaktu i jak do tej pory moja córka nie wykazywała żadnego zainteresowania gniazdkami.
A w przypadku tych kolorowych to nie jestem pewien.
Ale oczywiście jak ktoś ma inne zdanie to za 8$

źródło: Nerd Approved

20 sierpnia 2009

Naprawdę kolorowe kredki

Na opakowaniach kredek, które można kupić w wielu sklepach, często jest napisane "Kolorowe kredki".
Ale na pewno nikt nie spodziewał się tego, że ktoś weźmie sobie te słowa do serca i potraktuje temat inaczej i zrobi na prawdę kolorowe kredki.
W Japonii potraktowali i wymyślili kredki, które zrobione są z kilku kolorów. A do tego konkretnym mieszankom kolorów wymyślili ciekawe nazwy.
"Pomarańczowa pasja", "Truskawkowy specjał", "Cytrusowe zioło", "Jagodowy mix" itp.

Niestety kredki są dostępne w japońskim sklepie internetowym za około 13$ (przeliczenie z 1200 Yen)

Mam nadzieje doczekać się kiedyś takich kredek w naszym kraju, albo chociaż na naszym kontynencie, bo chętnie bym je kupił dla córki.






źródło: OhGizmo

8 lipca 2009

Rower i spacerówka w jednym

Ja tam nie jestem specjalnym zwolennikiem spacerów, bo to trzeba wolno chodzić i jeszcze do tego wózek pchać. Ale na rowerku to chętnie bym pojeździł. Gdybym tylko miał luźne 2750$...

źródło: Gadgets Reviews

2 lipca 2009

Superstylowy rowerek dla dziecka

Nie wiem jak inni, ale ja gdybym dostał takie cudo za młodu, to chyba bym popuścił ze szczęścia. Super projekt i pięknie wykonany, nie wiem czy dałbym córce na tym pojeździć, żeby czasem się nie porysował albo nie pobrudził ;)
Cena co prawda nie jest mi znana, ale domyślam się, że na pewno nie jest tani.







źródło: Likecool

26 maja 2009

Mam dla Ciebie uśmiech mamo !

A oto jaki prezent Zosia podarowała mamie. Pomogłem jej narysować.



Jak by ktoś był ciekawy to tak wyglądał prezent z poprzedniego dnia Mamy.

9 maja 2009

Szpony Wolverine'a dla dzieci

W tym tygodniu było głośno o kolesiu, który zrobił sobie bardzo funkcjonalne szpony i na filmiku ciachał nimi kartonowe pudełko. Szpony tego kolesia można śmiało nazwać zabawką, ale nie zabawką dla dzieci.
A te szpony, które widać z lewej są właśnie skierowane do dzieci. Przede wszystkim są plastikowe i zakończone są niewielkimi kulkami, tak na wszelki wypadek.
A do tego cena 14,99£ jest bardzo przystępna jak na taką zabawkę, której kumple na pewną będą zazdrościć.

źródło: smythstoys

1 marca 2009

Zośka Art

 

Oto co przed chwilą narysowała moja 2,5-letnia córcia Zosia. Jak to zobaczyłem to oniemiałem.
Nadmieniam, że narysowała to bez niczyjej pomocy.

6 listopada 2008

Do Budy !!!


Z moją dwuletnią córką Zosią byliśmy ostatnio w kościele, tak się akurat składa, że przy kościele jest plac zabaw dla dzieci. No i jakoś tak w połowie mszy zabrałem Zośkę i Bartka (kuzyn Zosi) na plac zabaw.

Bartek pobiegł jak czort bujać się na słoniu (taki słoń na sprężynie z resorów chyba), a ja z Zosią szliśmy powoli na huśtawki. Przechodząc koło Bartka, Zosia powiedziała, że idziemy się huśtać.
W jednej chwili Bartek zeskoczył ze słonika jak żbik i pobiegł na huśtawkę.
Zosia wyraźnie podenerwowana zaczęła biec za nim, ale z racji tego, że Bartek jest o rok starszy, nie udało jej się go dogonić i w efekcie Bartek szybciej usiadł na huśtawce.
Córka podeszła do niego, wyciągnęła rękę i wskazując w bliżej nie określonym kierunku, krzyknęła: „DO BUDY !!!”

Mnie zatkało i zrobiłem się pewnie czerwony jak burak, bo na placu zabaw było pełno innych dzieci z rodzicami, a córka cicho nie krzyczy.